Komputer i Internet: porady | bezpieczeństwo | kultura | słowniczek
Kategorie: Wszystkie | Bezpieczeństwo | Kultura | O mnie | Polecam | Porady | Słowniczek
RSS
poniedziałek, 15 maja 2006
Zmiany w serwisie

Mam dla Ciebie super wiadomość! Od pewnego czasu planowałem duże zmiany w serwisie Pierwsze Kroki. Przez kilka ostatnich dni wdrażałem te zmiany, a od dzisiaj możesz je zobaczyć i ocenić. Do oceny zapraszam pod adres www.3minuty.pl. Jak zapewne zauważysz, zmieniła się nazwa serwisu. Serwis nazywa się teraz 3minuty.pl. J
est teraz dużo czytelniejszy i bardziej intuicyjny. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :-)

www.3minuty.pl

Pozdrawiam, Leszek Pawlisz
16:21, pierwszekroki
Link Komentarze (1) »
piątek, 12 maja 2006
Zasady poprawnej pisowni

Jak zapewne zauważyłeś/aś, ostatnio rozszerzam trochę zakres tematyczny Pierwszych Kroków o tematykę zwykłej obsługi komputera, niekoniecznie związanej z Internetem. Takie artykuły jak Open ..fox czy Skróty ..dows opisują także zwykłe, niesieciowe korzystanie z 
komputera. Rozszerzam tematykę ponieważ uważam, że nauczenie się łatwej i szybkiej obsługi komputera zdecydowanie ułatwia korzystanie z Internetu.

Dzisiaj piszę o zasadach poprawnej pisowni. Często o tym się zapomina, a jest to ważne z różnych względów. Podam tylko jeden powód. Z własnego doświadczenia. Pewnego razu straciłem pracę i szukałem nowej. Robiłem to m.in. poprzez rozsyłanie CV do wybranych firm. Od szefa jednej z firm otrzymałem odpowiedź tej treści: "Pana doświadczenie zawodowe nie za bardzo pasuje do naszej branży, ale Pańskie CV jest bardzo staranne i dokładne, a nam zależy na osobach, które dbają o szczegóły. Proszę przyjechać na spotkanie". Tydzień później miałem tę pracę :-)

Nie podam wszystkich zasad pisowni, bo nie ma tu na to miejsca. Podam najważniejsze, na przykładzie tekstu.

Oto tekst napisany niepoprawnie:

Ja już nie pracuję w tej firmie ( Petrol ). Po prostu nie mam czasu. Zrezygnowałem zaraz po tym , jak szef dał mi do zrozumienia ,że nie zamierza wypłacać mi prowizji . Teraz mam swoją firmę i radzę sobie coraz lepiej. Mówię Ci - własna firma to jest to ! Andrzej też podobno nieźle sobie radzi. Jego firma nazywa się " LABTEC ". Słyszałem ,że dostał dotację z UE , o wartości ponad 100 tys. złotych (!) . Chyba też się o taką dotację postaram. To tyle na razie. Muszę kończyć , bo mam dużo pracy. A co u Ciebie ?

A to poprawny tekst:

Ja już nie pracuję w tej firmie (Petrol). Po prostu nie mam czasu. Zrezygnowałem zaraz po tym, jak szef dał mi do zrozumienia, że nie zamierza wypłacać mi prowizji. Teraz mam swoją firmę i radzę sobie coraz lepiej. Mówię Ci - własna firma to jest to! Andrzej też podobno nieźle sobie radzi. Jego firma nazywa się "LABTEC". Słyszałem, że dostał dotację z UE, o wartości ponad 100 tys. złotych (!). Chyba też się o taką dotację postaram. To tyle na razie. Muszę kończyć, bo mam dużo pracy. A co u Ciebie?

Zauważyłeś/aś różnice? Poniżej umieszczam krótki opis najczęściej popełnianych błędów.

Wielokrotne spacje
Niepoprawnie: nie mam czasu
Poprawnie: nie mam czasu

Spacje PO nawiasie otwierającym i PRZED zamykającym
Niepoprawnie: ( Petrol )
Poprawnie: (Petrol)

Spacje PRZED znakami przestankowymi oraz brak spacji PO znakach przestankowych
Niepoprawnie: Słyszałem ,że dostał dotację z UE , o wartości ponad 100 tys. złotych (!) .
Poprawnie: Słyszałem, że dostał dotację z UE, o wartości ponad 100 tys. złotych (!).

Spacje PO cudzysłowiu otwierającym i PRZED zamykającym
Niepoprawnie: " LABTEC "
Poprawnie: "LABTEC"

To tyle na razie. Muszę kończyć, bo mam dużo pracy. A co u Ciebie? ;-)

Pozdrawiam, Leszek Pawlisz

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, wyślij do mnie taki email.
Jeśli już otrzymujesz powiadomienia, a chcesz z nich zrezygnować, wyślij do mnie taki email.
12:07, pierwszekroki , Porady
Link Komentarze (2) »
czwartek, 11 maja 2006
Nigdy tego nie rób (2)

Kilka dni temu obiecałem, że napiszę o rzeczach, których nigdy nie należy robić w Internecie. Są to rzeczy, których osobiście nie cierpię. Ale przede wszystkim są to rzeczy, które są sprzeczne z
netykietą. Poniżej opisuję kilka brzydkich czynności internetowych. Nigdy ich nie rób.

Spamowanie
Istotę spamu opisuję w artykule Spam i spamerzy. Krótko mówiąc, spamowanie, to rozsyłanie niezamówionych reklam i ogólnie niechcianej poczty. Nie cierpię otrzymywania spamu, a dostaję go w ilości co najmniej kilkanaście emaili dziennie. Nigdy nie spamuj.

Zagadywanie przez komunikatory
Wrrr! Czy lubisz, kiedy ktoś nieznajomy pisze do ciebie "hej, co porabiasz, poklikamy, ile masz lat?". Na pewno nie. Ja też tego nie lubię, ba! nie cierpię. Nigdy tego nie robiłem i tobie doradzam to samo. Nigdy tego nie rób.

Łańcuszki szczęścia
Dostajesz maila z jakimś ciekawym plikiem oraz następującym tekstem: "Jeśli roześlesz to do pięciu osób, spotka cię coś miłego. Jeśli roześlesz to do dziesięciu osób, spotka cię coś bardzo miłego. Jeśli roześlesz to do piętnastu osób, spotka cię wielkie szczęście. Jeśli nie roześlesz tego nikomu, umrze ci ktoś bliski". Co czujesz? Jeśli jesteś wściekły/a, to możemy sobie podać ręce. Ileż razy dostałem takiego maila. Nauczyłem się już rozpoznawać łańcuszki szczęścia i zazwyczaj nie muszę nawet ich otwierać, a już wiem co jest co, więc od razu wyrzucam email do kosza.

Jeśli rozsyłasz dalej takie emaile, przeczytaj dlaczego nie powinno się tego robić. Oto dwa najważniejsze powody. Pierwszy: jest to bez sensu. Chyba nie myślisz, że twoje szczęście naprawdę zależy od tego czy roześlesz kilku osobom maila..? Po drugie: straszenie kogoś (tak, to jest straszenie) śmiercią bliskiej osoby, jesli nie zrobi czegoś, co mu się proponuje, jest nie tylko poniżej wszelkiej kultury, ale też jest po prostu nieetyczne. Nigdy tego nie rób.

Rozsyłany masowo humor
Śmieszne maile są czasami miłe i.. śmieszne. Niektóre są bardzo śmieszne i w związku z tym lubimy je. Tak naprawdę śmieszne maile można rozsyłać, pod warunkiem, że wiemy, że adresat chce je otrzymywać. Jeśli tego nie wiesz - nigdy tego nie rób.

Rozsyłane masowo prośby o pomoc
"Nasz synek umiera. Pomóż nam i roześlij to do wszystkich, których znasz". Serce mi się zawsze krajało, kiedy takie coś czytałem. Chciałem pomóc i wysyłałem dalej. Do czasu, kiedy dowiedziałem się, że w 99 procentach to nie są prośby o pomoc, ale sprytne sztuki spamerów, którzy w ten sposób zbierają adresy email!. Szczególnie niebezpieczne są emaile, w których napisane jest, żeby kopie emaila wysłać na inny, ściśle określony adres. Nigdy nie przesyłaj dalej takich wiadomości. Wyjątek jest wtedy, jeśli wiesz, że prośba o pomoc jest prawdziwą prośbą o pomoc.

pozdrawiam
Leszek Pawlisz

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, wyślij do mnie taki email.
Jeśli już otrzymujesz powiadomienia, a chcesz z nich zrezygnować, wyślij do mnie taki email.

22:53, pierwszekroki , Kultura
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 maja 2006
Nigdy tego nie rób (1)
Mniej więcej dwa tygodnie temu zrobiłem największy, dotyczący Internetu, błąd w moim życiu. Do tej pory, kiedy o tym myślę, zastanawiam się jak mogłem do tego dopuścić. Pamiętam, że czułem się okropnie. Tym bardziej, że jestem autorem bloga o kulturze w sieci. Co tak okropnego zrobiłem?

To był czwartek. Dowiedziałem się o bardzo ciekawej promocji organizowanej przez pewną księgarnię internetową. Ponieważ miałem możliwość otrzymywania prowizji za skuteczne (zakończone sprzedażą) kierowanie internautów na stronę internetową księgarni, napisałem ciekawy tekst promocyjny mówiący m.in. o tym, że Mateusz (właściciel księgarni) zwariował, bo organizuje niesamowitą, ale bardzo ryzykowną promocję. Tekst zatytułowałem „Ratujmy Mateusza” (ratunkiem miała być jak największa ilość sprzedanych ebooków w określonym czasie) i umieściłem go na specjalnie w tym celu stworzonej stronie internetowej. Teraz musiałem tylko ściągnąć na tę stronę gości.


Postanowiłem wysłać powiadomienie o mojej stronie wszystkim swoim znajomym. To był błąd, ale jeszcze nie ten największy. Największym błędem był sposób, w jaki to zrobiłem. Otóż wysłałem swoim znajomym maila pod tytułem „Uratujmy chłopaka”, w treści znajdował się tekst: „Kochani. Pomóżcie uratować mojego kolegę”, adres strony internetowej akcji „Ratujmy Mateusza” i mój podpis.


Odpowiedzi, jakie otrzymałem, sprawiły, że miałem ochotę schować głowę w piasek. Były wśród nich na przykład takie: "Proszę Cię!!! Co to znowu jest????" albo "to jest niesmaczne" albo "Hej. Jesli ja mógłbym... tak na przyszłość... bez takich maili.. ok? Napisz lepiej, co u Ciebie".


Widzisz co zrobiłem źle? Cel mojej akcji był typowo komercyjny, a przekaz zapraszający do odwiedzenia strony sugerował, że jest to jakaś akcja charytatywna czy też próba zorganizowania pomocy dla kogoś, kto jej potrzebuje. Całość rzeczywiście była co najmniej niesmaczna. Nigdy nie rób czegoś podobnego.


Lada dzień napiszę więcej o rzeczach, których nigdy nie powinno się robić w Internecie.

Pozdrawiam, Leszek Pawlisz
01:36, pierwszekroki , Kultura
Link Komentarze (2) »
niedziela, 23 kwietnia 2006
Open Office i Mozilla Firefox

W swoim życiu korzystałem z różnych przeglądarek (przeglądarka to po prostu program komputerowy służący do przeglądania zasobów Internetu) oraz różnych pakietów biurowych. Były to, odpowiednio: przeglądarki Microsoft Internet Explorer, Opera i Mozilla Firefox oraz pakiety biurowe Microsoft Office oraz Open Office. Jedne są lepsze, drugie gorsze, jedną są płatne, inne darmowe. Od jakiegoś czasu korzystam z tych, które są – paradoksalnie – najlepsze i bezpłatne. Paradoksalnie, ale tak to już jest w świecie komputerowo-internetowym, że często to, co jest najlepsze jest równocześnie bezpłatne. Mam nadzieję, że mój artykuł przekona Ciebie Czytelniku, do tego, aby się „przesiąść” z programów drogich (a może czasem tanich, ale nielegalnych) i niepraktycznych na darmowe, legalne i przyjazne dla użytkownika.

Był rok 1997 kiedy rozpoczynałem moją przygodę z komputerem i Internetem. Używałem komputera w firmie, w której pracowałem. Było na nim zainstalowane standardowe oprogramowanie; takie, które wtedy królowało w sposób zdecydowany (statystycznie). Były tam: Microsoft Internet Explorer (będę go nazywał w skrócie IE) oraz pakiet biurowy MS Office. Szczerze mówiąc byłem wtedy komputerowo niemal całkowicie zielony i nie zdawałem sobie sprawy, że istnieje inna przeglądarka internetowa niż IE. Słyszałem coś o Netscape, ale tylko słyszałem. Wiedziałem, że jest rzadkością, więc myślałem, że skoro tak, to jest tylko dla wybranych, tych „lepszych”, administratorów firmowych sieci komputerowych itp. Praktycznie nie myślałem więc o żadnej alternatywie dla IE. A pakiet biurowy? Cóż – programy Word i Excel, które wszyscy znali, a które wchodzą w skład MS Office, także były praktycznie jedynymi programami tego typu przeznaczonymi dla użytkowników systemu Windows. Tak więc pracowałem na tych wszystkich programach nie zdając sobie sprawy, że istnieją ich mocni konkurenci, którzy powoli i po cichu rosną w siłę i którzy mieli za jakiś czas na poważnie przystąpić do batalii o miejsca w naszych komputerach. Konkurentów było wielu. Ja opiszę tylko tych, kórzy obecnie są w czołówce i których uznaję za najlepszych.



Mozilla Firefox

FF jest wg mnie bezsprzecznie najbardziej przyjazną przeglądarką internetową. Dlaczego warto jej używać? Oto najważniejsze powody.

1.
Często przeglądam kilka stron internetowych na raz. Gdybym używał IE musiałbym otwierać w tym celu kilka nowych okien. W FF nie muszę, gdyż posiada bardzo wygodne karty (karta to tak jakby okno w oknie), dzięki czemu otwieram wiele kart w jednym oknie, a nie wiele okien. Takie rozwiązanie umożliwia zmniejszenie tłoku okien na pasku zadań na dole ekranu, a co za tym idzie – bardzo ułatwia pracę.

2.
Przeglądarka umożliwia używanie skrótów klawiaturowych, ułatwiających pracę. Do najważniejszych z nich należą: Ctrl+T (otwarcie nowej karty), Ctrl+W (zamknięcie aktywnej karty), Ctrl+Tab (przejście między kartami), Ctrl+L (przestawienie kursora do paska adresu), Ctrl+Shift+Del (czyszczenie prywatnych danych).

3.
Menedżer pobieranych plików. Jest to specjalne okno, w którym pokazywane są aktualnie pobierane pliki. IE pokazuje osobne okno dla każdego pobieranego pliku. Tu jest wszystko w jednym miejscu. Bardzo wygodne.

4.
Wszystkie funkcje programu, ustawienia itp. są łatwe do znalezienia i dużo bardziej intuicyjne niż w innych przeglądarkach.

5.
Jeśli szukamy w treści otwartej strony jakiegoś słowa lub tekstu, nie trzeba otwierać specjalnej funkcji wyszukiwania. Wystarczy po prostu wpisać szukaną frazę bezpośrednio z klawiatury. Znaleziony tekst jest natychmiast podświetlany.

6.
Mozilla Firefox nie wyświetla żadnych reklam i jest całkowicie darmowa.


Mozilla stworzyła też program do obsługi poczty elektronicznej – Mozilla Thunderbird. Jak na razie, nie używam go, ale ostatnio coraz częściej nachodzi mnie myśl, żeby go przetestować. Jak już to zrobię i testy wypadną pomyślnie dla Thunderbirda, to na pewno coś o tym napiszę.


Mozillę Firefox można pobrać
ze strony Mozilla.org.


Open Office

Ten pakiet biurowy to przede wszystkim programy Open Office Writer (odpowiednik MS Word) oraz Open Office Calc (odpowiednik MS Excel). Są w pakiecie też inne programy, ale te dwa są najczęściej używane i najbardziej potrzebne, więc ich atuty opiszę.

1.
Najważniejsza zaleta to stabilność, niezawieszanie się programu i brak nagłych i „niezamówionych” przez użytkownika zmian. Kiedy używałem Worda, często zdarzało mi się w trakcie pisania, że nagle zmieniał się krój lub wielkość czcionki, co czasami doprowadzało mnie do szewskiej pasji.

2.
Możliwość zamiany wielkości zaznaczonego tekstu (małe litery > wielkie litery) za pomocą prostej funkcji dostępnej w menu kontekstowym (prawy przycisk myszy).

3.
Możliwość łatwej konwersji dokumentu na format PDF (pliki w formacie PDF są bardzo popularne ze względu na możliwość otwierania ich na różnych systemach operacyjnych oraz znikomą możliwość przenoszenia wirusów; dlatego np. CV powinny być wysyłane właśnie w tym formacie).

4.
Możliwość selektywnego usuwania zawartości komórek w arkuszu kalkulacyjnym Calc. Można np. usunąć z danej komórki tylko tekst, a nie usuwać formuł i notatek. Jest to bardzo cenna funkcja np. wtedy, gdy trzeba zmienić/usunąć treść wielu komórek zostawiając format tekstu. Selektywność dotyczy nie tylko usuwania, ale też wklejania.

5.
Pakiet biurowy Open Office jest całkowicie darmowy.

Open Office można pobrać ze strony Ux.pl.

Pozdrawiam, Leszek Pawlisz
02:41, pierwszekroki , Polecam
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5